Moje życie w samotności

Tak, jestem sama, ale nie określam się singielką, bo to brzmi zbyt dumnie. Jak podpowiada Wikipedia singiel to osoba żyjąca w pojedynkę z własnego świadomego wyboru lub z przyczyn losowych. W moim przypadku nie jest to jednak świadomy wybór. Zastanawiam się, co kryje się pod pojęciem „z przyczyn losowych”. Czy los chciał, żebym była sama? No cóż, tak wypadło. Ale nie ukrywam, że chciałabym w końcu mieć takiego KOGOŚ, kto byłby MÓJ. Bo przecież ciężko iść samemu przez życie i radzić sobie z jego problemami. Oparcie w bliskich jest najważniejsze, a czasem go brakuje.

Chociaż z doświadczenia wiem, że takie młodzieżowe związki nie są zbyt trwałe, to przecież każde doświadczenie w życiu czyni nas mądrzejszymi, a każda porażka-silniejszymi. Warto w tym okresie zbierać takie doświadczenie, póki nie jest na to za późno- kiedyś w końcu trzeba będzie się ustatkować, założyć swoją rodzinę i się jej poświęcić.

Moim zdaniem bycie singlem jest przereklamowane! Nie wiem, co kieruje ludźmi do tego, że dobrowolnie wybierają samotność. Może to przez nieprzyjemne doświadczenia z poprzednich związków…. Trudno mi ocenić. Ja czekam na tę mpją miłość, może kiedyś się doczekam.

Wulgarne przyzwyczajenia

Ostatnio zauważyłam, że od jakiegoś czasu nadmiernie używam przekleństw i nie udaje mi się tego powstrzymać. To jest silniejsze ode mnie. Czytając książkę Pauliny Mikuły chwilę zastanowiłam się nad tym, co napisała: „Przeklinanie to taki sam element naszej egzystencji jak korzystanie z toalety-czasem po prostu trzeba”. Niby czasem trzeba sobie ulżyć, ale przecież bez tego da się żyć. Muszę więc poszukać skutecznego sposobu na oduczenie się posługiwania tymi słowami. Nie są mi one potrzebne do szczęścia! Tak, jestem tego pewna i mam nadzieję, że już niedługo pozbędę się tego nawyku, bo przecież znam inne, ładniejsze słowa. Postanowione- oduczę się tego! Mam silną wolę- przekonałam się już o tym chociażby wtedy, kiedy przestałam obgryzać paznokcie, a ten nawyk towarzyszył mi przez bardzo długi czas i był głównie efektem stresu.  Z przeklinaniem też sobie poradzę. Bo jak nie ja to kto? Zaczynam od dziś!- nie ma co tego odkładać w nieskończoność. Postanowione, teraz trzeba w tym wytrwać.

(Nie)łatwe początki

Od dawna myślałam o złożeniu bloga, ale zawsze dochodziłam do wniosku, że to raczej nie dla mnie. Dzisiaj wpisałam w wyszukiwarkę słowo „blog” i postanowiłam go założyć. Na pełnym spontanie! Czy była to słuszna decyzja?- okaże się. Może będę pisała go tylko dla siebie-tego nie wiem. Jestem zdania, że w życiu należy wszystkiego spróbować i dlatego zdecydowałam się na jego założenie. Uważam, że wiek w którym jestem jest najlepszym na takie eksperymenty, więc może warto trochę popisać. Traktuję to tylko i wyłącznie jako przygodę.

To może coś o sobie…
Jestem dość przeciętną nastolatką, licealistką (chodzę do I klasy). Moimi zainteresowaniami są sport i język polski. Lubię słuchać muzyki i sprzątać. Kiedyś mogłabym sama siebie wyśmiać mówiąc, że kiedykolwiek będę lubiła sprzątać- ale tak, lubię to! Nienawidzę historii, jejkuuu jak ja jej nie lubię!!!